BIK - Biuro Informacji Kredytowej

Oprócz swoimi danymi statystycznymi, banki wspomagają się informacjami zamieszczonymi w zewnętrznych bazach.

 


Główną z nich jest BIK - Biuro Informacji Kredytowej. Jak BIK chwali się na swojej stronie internetowej - prowadzi on bazę dotyczącą 23,3 miliona osób. Aby znaleźć się w tej bazie, wystarczy wziąć kredyt w jakimkolwiek banku lub SKOKu. Informacje o kwocie kredytu, wysokości rat i odsetek oraz co najważniejsze - terminowości spłaty każdej raty, będą znajdować się w tej bazie przez 5 lat, licząc od dnia całkowitej spłaty.

 

Chyba że, podczas podpisywania umowy, lub w dowolnym momencie później, nie wyraziłeś zgody na przechowywanie tych informacji po zamknięciu produktu. W takim wypadku, bank musi wyczyścić wszystkie przesłane wcześniej informacje, dotyczące tego kredytu, karty kredytowej, czy limitu w koncie. Doradca finansowy zawsze zwraca uwagę na ten punkt umowy.

 

Niestety, bank zlekceważy Twoje żądanie, i pomimo sprzeciwu, będzie przechowywał w BIK dane przez 5 lat, jeśli spóźniłeś się w spłacie którejkolwiek raty więcej niż 60 dni i upłynęło 30 dni od poinformowania Cię przez bank o tym opóźnieniu, oraz o zamiarze przetwarzania danych bez Twojej zgody.

 

Za każdym razem, kiedy wnioskujesz o produkt kredytowy, czy to z doradcą finansowym czy samemu, każdy bank sprawdza w tej bazie, czy aby nie zapomniałeś poinformować, że masz jeszcze do spłaty 5 kredytów w 5 innych bankach i że w związku z tym nie masz zdolności na kolejny. Albo czy masz co prawda od roku w innym banku tylko jeden, mały kredyt z niską ratą, ale nie zapłaciłeś jeszcze żadnej z nich. Szanse na udzielenie w takich sytuacjach nowego kredytu, maleją do zera. BIK wysyłając raport do banku, przypisze zbyt mało tak zwanych punktów scoringowych i możesz zapomnieć o dodatkowej gotówce.

 

Na liczbę przyznanych punktów scoringowych ma wpływ kilka czynników.

 

Aby zdobyć magiczną, maksymalną liczbę 631 punktów, przede wszystkim należy zadbać o terminową spłatę każdej raty. Aż 76% ogólnej oceny zależy od tego czynnika. Jeśli były opóźnienia, ocena pójdzie w dół. Jak bardzo - zależy od częstotliwości, długości i wielkości spóźnionych rat.

 

Warto też zadbać o to, aby w ogóle cokolwiek znalazło się w tej bazie. To znaczy, że więcej punktów zdobędzie ten klient, który na przestrzeni lat korzystał z kilku kredytów, niż ten, który jest dla BIK białą kartką. Od aktywności kredytowej zależy około 11% ogólnej oceny.

 

W kłopoty może nas wpakować częste, całkowite wykorzystywanie limitów w koncie. Aż 8% ogólnej oceny zależy od tego, czy często i w jakiej wysokości jesteśmy pod kreską.

 

Po czwarte, na ocenę wpływa liczba wniosków złożonych do kilku banków w krótkim okresie. Ma to jednak marginalne znaczenie, bo szczególnie przy kredytach hipotecznych, banki znają praktyki składania przez klientów wniosków, czasami do kilku banków równocześnie i wtedy nie muszą nawet w ogóle brać tego parametru pod uwagę.

 

Banki mogą jeszcze sprawdzić swoich klientów w takich bazach jak Krajowy Rejestr Długów. Jest to jednak znacznie mniej problematyczne, niż zła historia kredytowa w BIK. Bowiem, jeśli doradca bankowy poinformuje nas, że znaleźliśmy się w tej bazie, możemy się od razu udać do siedziby tej firmy i sprawę na miejscu wyjaśnić. Często okazuje się, że dotyczy ona jakiejś bardzo dawnej, drobnej zaległości, o której zwyczajnie zapomnieliśmy i którą da się szybko załatwić.