Cross sell

Sprzedaż krzyżowa, lub jak kto woli z  angielskiego cross sell, jest wykorzystywana w niemal każdej gałęzi handlu. Opiera się ona na teorii otwartego portfela, która mówi, że Klient, który już zdecydował się na zakup danego dobra czy usługi (ma w przenośni otwarty portfel by zapłacić), chętniej zgodzi się wyciągnąć dodatkowe, drobne pieniądze aby dokupić jakieś ulepszenie czy gadżet. Chyba każdy z nas słyszał kiedyś:

powiększyć zestaw za jedyne 1,99 PLN?

Banki nie byłyby sobą, gdyby tej teorii nie zechciały sprawdzić w praktyce, gdyż idea upieczenia kilku pieczeni na jednym ogniu jest dla nich zbyt kusząca. Dlatego zakładając dzisiaj konto w banku, nie musimy już praktycznie pytać o kartę debetową, dostęp do konta przez internet, smsy z  potwierdzeniem wpływów, ubezpieczenia do karty płatniczej na wypadek zgubienia, konta oszczędnościowego w pakiecie, i tak dalej. Sprawny doradca bankowy raz dwa przedstawi nam do podpisu odpowiednie umowy.

Nie inaczej sprawa ma się wtedy, gdy kupujemy od banku kredyt hipoteczny. Przy tej okazji najczęściej dostajemy „w pakiecie”:

  • konto osobiste
  • kartę kredytową
  • ubezpieczenie nieruchomości
  • ubezpieczenie na życie
  • ubezpieczenie od utraty pracy
  • ubezpieczenie pomostowe
  • plan systematycznego oszczędzania

 

Konto osobiste

Konto osobiste wydaje się być naturalną konsekwencją zaciągnięcia kredytu. Wszak musimy mieć możliwość wpłacać gdzieś comiesięczne raty. Warto jednak być na etapie jego zakładania czujnym, aby wybrać konkurencyjną ofertę. Taką, która faktycznie będzie dopasowana do naszych potrzeb.

Z drugiej strony, często banki oczekują od nas założenia konkretnego konta, aby skorzystać na przykład z  jakiejś promocji. Często warto wtedy na taką propozycję przystać, gdyż nawet jeśli będzie to płatne konto, lub będzie żądać od nas regularnych wpłat wynagrodzenia, to i  tak w dłuższej perspektywie może nam się to opłacić. Jednak aby się o tym przekonać, należy przeprowadzić symulację bez i z kontem w  pakiecie. Lub zdać się na pomoc doświadczonego doradcy finansowego, który takie kwestie zna na pamięć. 

 

Karta kredytowa

Karta kredytowa to chyba produkt owiany największą niesławą, a który w rękach wyedukowanego posiadacza, staje się niezwykle przydatnym i niezastąpionym narzędziem płatniczym. W telegraficznym skrócie, karta kredytowa tym się różni od zwykłej, że domyślnie pobiera pieniądze z naszego konta dopiero w następnym miesiącu, a  nie natychmiast. Jednak przez konto internetowe da się taką kartę skonfigurować tak, aby pobierała pieniądze np. raz na tydzień lub częściej.

Taka możliwość przeniesienia płatności za zakupy na następny miesiąc, bardzo często ratuje domowy budżet, szczególnie gdy urządzamy nowe mieszkanie. Odsetki za przesunięcie takiej płatności w czasie zapłacimy dopiero wtedy, gdy stwierdzimy, że następny miesiąc to jednak za wcześnie na to, aby karta ściągnęła płatność z  naszego konta i  odroczymy płatność na jeszcze jeden miesiąc lub jeszcze jeden, i  jeszcze jeden... na co po cichu liczy bank.

Jednak wykazując się sprytem, dzięki karcie kredytowej możemy przechytrzyć bank i  wyciągnąć od niego nieoprocentowany, darmowy kredyty na wieczne oddanie w     wysokości naszej miesięcznej pensji. Wystarczy otworzyć kartę z limitem zakupów nie większym niż nasze miesięczne przychody (większy limit to większa pokusa zakupowa - wiem coś o tym ;) Kiedy przyjdzie nasza pensja na konto, nie wydajemy jej, tylko przelewamy na konto oszczędnościowe, które dostaliśmy w pakiecie. Zamiast wydawać pensję - płacimy kartą kredytową. Kiedy przyjdzie nowy miesiąc i nowa pensja, spłacamy wtedy kartę kredytową i proces zaczynamy od nowa. W ten sposób cały czas mamy na koncie oszczędnościowym naszą jedną pensję na czarną godzinę a wydajemy pieniądze banku, za które nic nie płacimy.

Jednak przy karcie kredytowej czyha na nas kilka pułapek. Po pierwsze opłaty - warto wybrać taką kartę, która jest darmowa, lub pod warunkiem wykonania transakcji na określoną kwotę jest z opłat zwolniona. Po drugie ubezpieczenia - trzeba sprawdzić jakie są domyślnie włączone na karcie i  zastanowić się, czy ich faktycznie potrzebujemy. Po trzecie automatyczna spłata - jeśli jest ustawiona na 5% to dobrze dla banku, bo praktycznie nigdy nie wyjdziemy z  zadłużenia i  będziemy płacić wiecznie odsetki, które na karcie kredytowej są maksymalnie wysokie.

Bezpieczniej jest ustawić automatyczną spłatę na 100% zadłużenia, aby żadna złotówka nie przerzucała się na następny miesiąc, i  następny.... Dopiero gdy nabierzemy wprawy we władaniu tym instrumentem, można się pokusić o eksperymenty z  wielkością spłaty. Po czwarte - wypłaty z  bankomatu - mogą kosztować i  to sporo. Nie dość, że na dzień dobry zapłacimy wysoką prowizję za to, że tylko podeszliśmy do bankomatu, to jeszcze bank wypłaconą przez nas gotówkę potraktuje jak pożyczkę - chwilówkę, wysoko oprocentowaną od pierwszej chwili, aż do całkowitej spłaty. O dodatkowe informacje zapytaj Twojego doradcę finansowego.

 

Ubezpieczenie nieruchomości

Ubezpieczenie nieruchomości jest wymagane praktycznie zawsze. Jest to zrozumiałe, wszak bankowi zależy, abyśmy mieli motywację do spłaty kredytu. A  motywacja ta szybko może zniknąć razem z  np. zawaloną ścianą nośną lub zerwanym po wichurze dachem. Do ubezpieczania nieruchomości chyba nikogo nie trzeba dziś już przekonywać. Relatywnie niska opłata może nas uchronić przed wielkimi stratami. W znakomitej większości banki oferują ubezpieczenie u siebie, to znaczy u zaprzyjaźnionego towarzystwa ubezpieczeniowego.

Należy jednak wiedzieć, że ubezpieczenie ubezpieczeniu nie równe i  warto przeczytać OWU - ogólne warunki ubezpieczeniowe, aby potem nie być zaskoczonym. Jeśli z jakichś powodów nie odpowiada nam ubezpieczenie oferowane przez bank, i jeśli nie jest to wymóg do skorzystania z  jakiejś promocji, to możemy śmiało skorzystać z  dowolnego ubezpieczenia od wybranego przez nas zakładu. Mamy w tym pełną swobodę.

Wiąże się to jednak z  pewną niewygodą. Mianowicie co roku trzeba będzie przychodzić do banku i  przedstawiać nową, oryginalną, podpisaną polisę ubezpieczeniową wraz z  potwierdzeniem zapłaty składki. W przeciwnym wypadku narażamy się na płatne monity, kary lub w najgorszym wypadku wypowiedzenie umowy kredytowej  z żądaniem natychmiastowej spłaty.

Decydując się na ubezpieczenie od banku, mamy ten komfort, że raz podpisujemy deklarację i  składka automatycznie, sama schodzi z  konta. O niczym nie musimy pamiętać.

Trzeba mieć na uwadze, że na deklaracji należy podpisać też przeniesienie praw z  polisy na bank. Tak zwaną cesję. To znaczy, że w razie zaistnienia zdarzenia ubezpieczeniowego, pieniądze z  polisy znajdą się w rękach banku i to on postara się w miarę możliwości naprawić szkody. Gdyby nie było co naprawiać po naszej nieruchomości, z pieniędzy z polisy bank spłaci kredyt i jeśli coś zostanie, odda właścicielowi. Twój doradca finansowy middlers pomoże Ci wybrać najlepiej.

 

Ubezpieczenie na życie

Ubezpieczenie na życie jest często spotykanym, dodatkowym wymogiem, cechującym się podobnymi zasadami co ubezpieczenie nieruchomości. Z tą różnicą, że przedmiotem ubezpieczenia jest życie kredytobiorcy. To znaczy, że w razie nieszczęśliwego wypadku, pozostali spłacający nie muszą się martwić o to, skąd wezmą dodatkowe źródło dochodów na spłatę raty.

Ubezpieczenie na życie kredytobiorcy, jest również korzystne z  punktu widzenia banku, bo również wymaga on cesję praw z  polisy na jego rzecz. Czyli w razie zaistnienia zdarzenia ubezpieczeniowego, to bank otrzyma całą kwotę z  polisy, spłaci z niej kredyt i  jeśli coś zostanie, odda uposażonym. Podobnie jak w ubezpieczeniu nieruchomości, mamy często prawo do wyboru skorzystania z  oferty dowolnego towarzystwa. Wiąże się to jednak z  takimi samymi obowiązkami przynoszenia co roku polisy do banku lub utratą prawa do skorzystania z  jakiejś promocji.

 

Ubezpieczenie pomostowe

Ubezpieczenie pomostowe jest związane z  wpisem hipoteki do księgi wieczystej kredytowanej nieruchomości i  zostało wymyślone z  dwóch powodów. Po pierwsze - zabezpiecza interes banku. A jest co zabezpieczać, gdyż dopóki wpis o hipotece nie pojawi się w księdze wieczystej nieruchomości, dopóty bank nie może dochodzić z niej swoich roszczeń w sytuacji, gdy klient nie spłaca kredytu zgodnie z  harmonogramem. Zwykle na taki wpis czeka się od jednego do kilku miesięcy, w zależności od tempa prac sądu. Jeśli z  jakichś powodów sąd odrzuciłby wniosek, albo wpis znacznie się przedłużał, postawiłoby to bank w dość niekomfortowej sytuacji, której woli uniknąć.

Dlatego właśnie każe klientom opłacać dodatkowe ubezpieczenie, tak zwane pomostowe. Jednak nie znaczy to, że klienci tylko na tym tracą. Wręcz przeciwnie. Gdyby nie to ubezpieczenie, procedura udzielania kredyt znacznie by się wydłużyła, lub w niektórych wypadkach w ogóle byłaby niemożliwa. Dodatkowo z odebraniem kluczy i  wejściem do mieszkania, musielibyśmy czekać cały ten czas, aż hipoteka nie pojawi się w księdze wieczystej zakupionej przez nas nieruchomości.

 

Plan systematycznego oszczędzania

Plan systematycznego oszczędzania jest produktem, który chętnie oferuje kilka banków. Zakupienie go wiąże się zwykle ze znaczną obniżką marży, dlatego warto tę ofertę prześwietlić dwa razy. Plan systematycznego oszczędzania, to często ubezpieczenie na życie i  dożycie z  ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Tak jak skomplikowanie to brzmi, tak dużo już zostało na temat tych i  podobnych produktów napisane.

Dlatego w telegraficznym dosłownie skrócie - podpisując umowę takiego planu, zobowiązujemy się na comiesięczne wpłaty określonej kwoty (oprócz raty kredytu) na wybrany instrument finansowy. Często fundusze inwestycyjne. Czyli z  jednej strony spłacamy raty do banku, a z drugiej budujemy co miesiąc oszczędności, które mogą być dodatkowo zwiększone przez wzrost ceny jednostki uczestnictwa wybranego funduszu. Nie mylić z odsetkami, bo w funduszach inwestycyjnych nie ma mowy o odsetkach jak na lokacie.

Oszczędności w planach systematycznego oszczędzania mogą, ale nie muszą być zwiększane

bo jak wiemy fundusze inwestycyjne cechuje ryzyko utraty kapitału, a nawet taki scenariusz obliguje nas do płacenia, często wysokich, opłat za zarządzanie funduszem. Z drugiej strony, jeśli okaże się, że wybrany fundusz będą cechować wzrosty wartości, możemy w szybkim czasie powiększyć majątek.

Jednak pytaniem wartym dosłownie miliony jest to, który fundusz pozwoli zarobić. A decyzję o jego wyborze musimy podjąć sami, gdyż doradztwo inwestycyjne jest ściśle zdefiniowane przez polskie prawo i rekomendacja tego czy innego instrumentu jest czynnością maklerską i  wykonywać ją może tylko firma inwestycyjna posiadająca zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego. Wszelkie pytania i  wątpliwości w zakresie tematów związanych z funduszami inwestycyjnymi może rozwiać doradca finansowy.